IMG_6905-1Czy ktoś się kiedyś zastanawiał jak powstaje legenda? Opowieść o smokach, rycerzach, syrenach i o diabłach. Chciałam zacząc jak zwykle od jednej z nich, żeby dodać miejscu tajemniczości i wyjątkowości. Ale cóż tym razem legenda mnie zawiodła, gdyż bardzo podobną usłyszałam w Bretanii 1000km od dzisiejszego miejsca wyprawy.

Na całe szczęście nie legendami, a przygodami się żyje. Wyprawa do Bad Münster gwarantuje niezapomniane przeżycia. Główna atrakcja to stojące na szczycie ogromnej skały ruiny zamku Rheingrafenstein. Piękne widoki rozpościerają się z tego miejsca.

IMG_6883-1IMG_6882-1IMG-0571-1

Nie rozpoczniemy jednak wspinaczki tak ot poprostu, gdyż góra i zamek leżą po drugiej stronie brzegu rzeki Nahe, a ta nie wyglada na najpłytszą.

Na ratunek przybywa nam Charon. Całkiem taki jak ten z Hadesu tylko bardzo opalony, bo słońce grzeje niemiłosiernie. Zaprasza nas na swoją łódz, za symboliczne jedno euro od osoby. Nie ma wioseł, lecz linę, dzieki której przeciąga nas na drugą stronę nurtu.

IMG-0563-1IMG-0565-1

Wysiadając upewniamy się, czy aby go zastaniemy tu jeszcze za kilka godzin i ruszamy w górę.

Wędrówka nie okazuje sie zbyt długą około 30 minut i już podziwiamy „Styks” z góry.

 

 

Dzień jeszcze długi przed nami, więc decydujemy się na popływanie łódką. Napęd nożny, pod prąd troche trudniej, ale dajemy radę.

Po wysiłku odpoczywamy przy tężni korzystając z inhalacji solankowej nabieramy sił na powrót do domu. W pobliżu leżą  dwa niezniszczone zamki: Ebernburg i Altenbaumburg. Niestety tam nie zawitaliśmy…może następnym razem. Warto się tam na pewno wybrać na organizowany 15. września 2019 jarmark średniowieczny z prawdziwym turniejem rycerskim. Więcej na ten temat tu.

IMG_6909-1IMG_6908-1